Apel jest skierowany niemal do miliona emerytów mających skromne dochody. Okazuje się, że władze lokalne, które mają prawo ustalać podatek gruntowy i podatek od powierzchni mieszkalnej domów, w wielu przypadkach w swoich żądaniach przekroczyły granice zdrowego rozsądku.

Na przykład mężczyzna, który za swoją działkę płacił dotychczas nieco ponad 450 euro, teraz musi odprowadzić do skarbu gminy 71 tysięcy. Starsza pani, której wysokość podatku za działkę o powierzchni półtora tysiąca metrów kwadratowych wyceniono na 33 euro, teraz ma zapłacić ponad 6 tysięcy.

Takie absurdy skarbowe to wynik wprowadzonego przez socjalistów po ich dojściu do władzy przepisu, zgodnie z którym ulgi poprzedniego, prawicowego rządu wobec emerytów będą obowiązywały tylko do końca tego roku. 

>>> Czytaj też: PiS idzie drogą Orbana i uderza w hipermarkety. Nowy podatek od pierwszego kwartału 2016 roku