Elekrownia atomowa niedaleko czynnego wulkanu? Tam to na porządku dziennym

10 listopada 2015, 05:30
Źródło:forsal.pl

Po "atomowym bałaganie" sprzed ponad 4 lat Japończycy powołali specjalną komisję, która miała znaleźć przyczyny nieprawidłowości. Po półtora roku prac stwierdzono, że zawiniła mentalność "made in Japan" i ze to społeczeństwo zafundowało sobie taki galimatias na własne życzenie. Wówczas mówili o tym wszyscy, a odradzająca się Japonia już nigdy więcej miała nie kierować się tą samą drogą. Jednak po ponad czterech latach działania, gdy kolejny zespół, tym razem ekspertów z zagranicy, dokładnie z Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (IAEA) opublikował swój raport, nie przejął się nim prawie nikt.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • AC(2015-11-10 10:11) Zgłoś naruszenie 20

    Polecam film dokumentalny "Energia jądrowa - ukryta cena ostateczna" na youtube.

    link: https://www.youtube.com/watch?v=7Znrql2ad-s

    Odpowiedz
  • ert(2015-11-10 22:09) Zgłoś naruszenie 00

    Niepodległym krajom wolno wszystko, nawet budować elektrownie atomowe na terenach sejsmicznych, łowić wieloryby np. w odróżnieniu od podbitych jak Polska: atomu żadnego a i szprotek też łowić nie wolno - limity są surowe...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze