Lewicowa koalicja "Chorwacja Rośnie" z wiodącą rolą Chorwackiej Partii Socjaldemokratycznej dotychczasowego premiera Zorana Milanovića uzyskała 56 mandatów. 19 uzyskał centrowy MOST. Do parlamentu wejdzie też pięć mniejszych ugrupowań, które zdobyły w sumie 9 mandatów. 8 miejsc w przyszłym parlamencie zajmą przedstawiciele mniejszości narodowych w tym 3 Serbów. Frekwencja wyniosła prawie 61 procent.

Zwycięstwo prawicy nie oznacza, że jej lider Tomislav Kramarko utworzy przyszły rząd. Obecny premier Milanović do swoich 56 mandatów, może na pewno dodać trzy Zgromadzenia Demokratycznego Istrii i kilka mniejszości. To czy dalej rządzić będzie lewica czy nowy rząd utworzy prawica, zależy wyłącznie od poparcia nowego gracza na chorwackiej scenie politycznej jakim jest MOST. W zgodnej opinii komentatorów największym wygranym tych wyborów jest właśnie ta partia. Jak wskazuje nazwa, łączy on listy niezależnych stowarzyszeń i ruchów z całej Chorwacji. Są tam ludzie będący od lat w polityce, ale i to w większości osoby, które do tej pory nie miały nic z nią wspólnego a odniosły w życiu sukces.

Niedzielne wybory wyraźnie pokazały, że obywatele są podzieleni na dwie grupy. Tych którzy poparli dotychczasowe tradycyjne koalicje czy to z lewej czy prawej strony i tych, którzy chcą zmian i nowych ludzi w polityce. To zaproponował powstały trzy lata temu MOST. Ugrupowanie opowiada się za głębokimi i skutecznymi reformami w państwie, odchudzeniem nadmiernie rozbudowanej administracji, zmianami w samorządzie. Chorwację czeka teraz czas trudnych negocjacji mających doprowadzić do zbudowania trwałej większości parlamentarnej. Jeśli Most nie zdecyduje się na koalicję z lewicą czy z prawicą, pozostaną trzy inne rozwiązania.

Rząd mniejszościowy, który miałby małe szanse na skuteczne rządzenie lub powstanie "wielkiej koalicji "SDP-HDZ co wydaje się mało realne. Jeśli nie powstanie skuteczny mający silne zaplecze w parlamencie rząd, to prezydent Kolinda Grabar-Kitarović powoła pozapartyjny rząd techniczny i rozpisze nowe wybory.

>>> Czytaj też: Chorwacja znalazła sposób na rozwiązanie problemu "frankowiczów"