Jeszcze w tym tygodniu naukowcy z Akademii Górniczo - Hutniczej z Krakowa chcą rozpocząć poszukiwania owianego legendą złotego pociągu. Termin rozpoczęcia prac w Wałbrzychu zależy od pogody i zakończenia badań przez grupę poszukiwaczy, którzy zgłosili odkrycie.
Naukowcy przebadają obszar o powierzchni około 3 tysięcy metrów kwadratowych używając specjalistycznych urządzeń między inny magnetometru i grawimetru. „Urządzenia te badania anomalie magnetyczne i anomalie siły ciężkości, dzięki nim będziemy mogli stwierdzić, że jakiś obiekt jest pod ziemią, na jakiej głębokości itd.” - wyjaśnia w rozmowie z IAR Janusz Madej z Katedry Geofizyki AGH. Efekt badań będzie zależał od budowy geologicznej terenu oraz zakłóceń. badania magnetometrem nie odpowiedzą, jaki przedmiot jest ukryty w ziemi, ale dadzą odpowiedź o jego rozmiarach, głębokości i materiału, z którego jest zbudowany.

>>> Czytaj też: Minister kultury: Złoty pociąg to na razie marzenie

Przed naukowcami z AGH swoje badania koło Wałbrzycha rozpoczną poszukiwacze, który zgłosili odkrycie ukrytego pod ziemią składu. Geofizycy z Krakowa są przekonani, że przedstawione wcześniej przez odkrywców badania, są raczej mało wiarygodne. Postanowili się włączyć w sprawę, aby rozwiać wszelkie wątpliwości co do istnienia lub nie pociągu. Jak twierdzą na szali kładą swoją naukową reputację. Koszty badań ma pokryć jeden z kanałów telewizyjnych realizujący film dokumentalny o „złotym pociągu”.
Zespół badaczy za pracę nie weźmie wynagrodzenia. Raport naukowców powinien być gotowy na początku grudnia.