Niemiecki sąd uznał strajk personelu pokładowego Lufthansy za zgodny z prawem. Wyrok oznacza, że stewardessy i stewardzi niemieckich linii lotniczych będą mogli kontynuować protest, który zgodnie z planem ma się zakończyć w piątek.
Sąd w Düsseldorfie rozpatrywał w trybie przyspieszonym skargę Lufthansy, która domagała się uznania strajku za nielegalny. Decyzja sędziów dotyczy tylko strajku na lotnisku w Düsseldorfie, choć protest obejmuje także inne porty lotnicze.

To już druga porażka przewoźnika przed niemieckim wymiarem sprawiedliwości. Wcześniej sąd w Darmstadt również zezwolił na kontynuowanie strajku.

W środę - piątym dniu protestu - Lufthansa zmuszona była odwołać 930 połączeń na lotniskach we Frankfurcie nad Menem, Düsseldorfie i Monachium, co utrudniło życie ponad stu tysiącom pasażerów. Tyle samo lotów skreślono z rozkładu w czwartek.

Powodem protestu personelu Lufthansy jest spór o podwyżkę płac i lepsze uposażenie przedemerytalne. Związki zawodowe domagają się tych przywilejów dla 19 tysięcy pracowników, na co nie zgadza się dyrekcja koncernu.