Sprawozdanie Europejskiego Trybunału Obrachunkowego za rok 2014 zawiera listę projektów finansowanych z unijnych środków, którymi zarządzano w niewłaściwy sposób lub wręcz dopuszczano się oszustw. Błędy zawierało 4,4 proc. wyrywkowo wybranych projektów – informuje Deutsche Welle.

Zdaniem prezesa TO Vitora Caldeira projekty o wartości 6,3 mld euro w ogóle nie powinny otrzymać zgody UE na realizację.

Przykładem takich inwestycji są niemieckie projekty budowlane zrealizowane pomimo tego, że nie zostały zgłoszone do obowiązujących w UE przetargów. W innym przypadku unijne środki otrzymało niemieckie przedsiębiorstwo na realizację projektu w obszarze energii odnawialnych. Kontrolerzy Trybunału Obrachunkowego wykryli, że stawki godzinowe wypłacanych honorariów były mocno zawyżone.

W przypadku wielu projektów nie chodziło jednak o świadome oszustwa, a jedynie błędy księgowe.

>>> Czytaj też: Ceny energii i paliw lecą w dół. Tak tanio nie było od lat