W niedzielę w Donbasie zginęło trzech ukraińskich żołnierzy. Również w sobotę, mimo formalnego zawieszenia broni nie obyło się bez strat. Jak poinformował rzecznik prezydenta do spraw operacji antyterrorystycznej pułkownik Andrij Łysenko, wczoraj separatyści kilkanaście razy atakowali pozycje sił rządowych. Używali broni strzeleckiej. Atakowali też za pomocą dział i moździerzy.

Pułkownik Łysenko zaznaczył, że jeśli sytuacja nadal się będzie zaostrzać, ukraińscy wojskowi będą zmuszeni przywrócić wycofany sprzęt na wcześniejsze pozycje. Chodzi o czołgi i broń kalibru poniżej 100 mm, które zostały wycofane z linii frontu w myśl mińskich porozumień. Wojskowy podkreślił jednocześnie, że OBWE zweryfikowało wycofanie sprzętu ukraińskiego wojska, natomiast nie ma potwierdzenia, czy separatyści w pełni wykonali analogiczną operację.

>>> Czytaj też: Nowa specjalizacja polskiego biznesu. Pomogli w tym Rosjanie