"Gdzie teraz uderzy Państwo Islamskie?" To pytanie zadaje "Times". Bo, że uderzy - to według gazety pewne. Zacieśnienie granic, wywiady częściej wymieniające się danymi, odcięcie napastników od funduszy. To wszystko jest konieczne, ale niewystarczające - pisze gazeta. I stawia sprawę jasno: "ISIS - w przeciwieństwie do Al- Kaidy ma określone terytorium . Trzeba go tego terytorium pozbawić".

>>> Czytaj też: Jak wytropić zamachowców? Sprawdzamy, jak w praktyce wygląda praca służb

"Daily Telegraph" narzeka na brak wyrazistej reakcji liderów zebranych w Turcji na szczycie państw G20. "Odpowiedź na zamachy paryskie jest nużąco znajoma. Bez odważniejszego myślenia będziemy musieli ją jeszcze powtarzać"- przestrzega dziennik. I dodaje, że potrzebna jest interwencja wojsk naziemnych. "To nie muszą być wojska Zachodu czy Rosji" - czytamy w komentarzu. Alternatywa? Lokalne państwa muzułmańskie i Kurdowie, którzy notują sukcesy militarne. Tyle, że jak przyznaje dziennik, pomoc dla Kurdów - marzących o własnym państwie - zaniepokoi Ankarę i Bagdad.

"Guardian" zauważa, że francuskie naloty po zamachach w Paryżu przywodzą na myśl początek ofensywy afgańskiej. Tak jak w Afganistanie cele Zachodu są niejasne - ostrzega lewicowy dziennik.