W telefonach dwóch Syryjczyków znaleziono zdjęcia broni palnej, noży oraz dżihadystów z zakrytymi twarzami. Widać także jednego z zatrzymanych, który pozuje na tle czarnej flagi ISIS.

Podczas przesłuchania imigranci twierdzili, że są przeciwnikami prezydenta Syrii Baszara al-Asada i nie przyznawali się do związków z Państwem Islamskim. Grecka policja oświadczyła, że podejrzani nie figurują na listach poszukiwanych terrorystów. Sprawdzana jest w tej chwili ich przeszłość.

W Grecji trwają także poszukiwania współpracownika terrorysty, który zaplanował ataki w Paryżu. W całym kraju wprowadzono szczególne środki bezpieczeństwa.

>>> Czytaj też: Strach ma wielkie oczy. Francuzi zgadzają się na ograniczenie wolności