Bruksela opublikowała raport, dotyczący tworzonej unii energetycznej. Gazociąg Północny połączył Rosję z Niemcami, omijając między innymi Polskę i Ukrainę. Bruksela uznała, że ta inwestycja nie poprawi bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej. Zwiększy natomiast możliwości przesyłowe Rosji na Stary Kontynent.

Krytyka nie jest tak surowa, jak oczekiwało wielu. Nord Streamowi poświęcono zaledwie akapit w kilkunastostronicowym dokumencie. Nie ma w nim także bezpośredniego odniesienia do trzeciego pakietu energetycznego, którego zapisy - zdaniem wielu ekspertów - nie pozwalają na wybudowanie drugiej nitki Gazociągu Północnego. Nieoficjalnie wiadomo, że z powodu sporów w Komisji, różnic politycznych i interesów gospodarczych, takie brzmienie raportu było jedynym możliwym do zaakceptowania przez wszystkich 28.komisarzy. Ten dokument nie kończy jeszcze prac Komisji. W przyszłości planowane są kolejne raporty z tworzenia unii energetycznej i za każdym razem będzie dochodzić zapewne do sporów.

W dokumencie dotyczącym unii energetycznej wiele miejsce poświęcono natomiast kwestiom klimatycznym. Mowa jest o przechodzeniu na gospodarkę niskoemisyjną. Bruksela już zapowiada, że po grudniowej konferencji klimatycznej w Paryżu przedstawi projekt ograniczenia emisji dwutlenku węgla w takich sektorach jak rolnictwo, budownictwo, oraz transport. W dokumencie opublikowanym dziś nacisk położono także na odnawialne źródła energii i na efektywność energetyczną.

>>> Czytaj też: KE przeciwko Nord Stream. Buzek: "Nie ma miejsca na żadne ustępstwa"