Krzysztof Bukiel mówi, że takie hasło nic nie znaczy, gdy nie znamy konkretów. Podkreśla, że powrót do finansowania przed wielu lat nie jest dobrym pomysłem, bo publiczny szpital, który otrzyma środki z budżetu nie będzie miał motywacji do leczenia chorych. Natomiast finansowanie budżetowe może oznaczać rynkową alokację tych środków. To ubezpieczony wybierałby placówkę, w której będzie się leczył, a za nim będą przelewane pieniądze.

Bukiel zaznacza, że również nie wiadomo jak rozumieć zapowiedź oddzielenia prywatnej służby zdrowia od publicznej. Jeśli placówki prywatne nie będą mogły udzielać świadczeń finansowanych ze środków publicznych, to będzie cofnięcie reformy z 1999 roku i chyba niemożliwe w podstawowej opiece zdrowotnej - zastanawia się. Jeśli lekarze nie mogliby pracować w publicznej i prywatnej służbie zdrowia - to ich wynagrodzenia musiałyby znacznie wzrosnąć.

Premier Beata Szydło zapowiedziała też, że osoby, które ukończyły 75 lat będą miały bezpłatne leki.

>>> Czytaj też: Tanie mieszkania, 500 zł na dziecko, niższy CIT, wyższe płace. Najważniejsze obietnice z expose Beaty Szydło