Wynagrodzenia z tytułu zakazu konkurencji i odszkodowania z tytułu rozwiązania umowy wpisane w kontrakty menedżerskie w przypadku największych spółek opiewają zazwyczaj na setki tysięcy złotych i są nazywane „złotymi spadochronami”. PiS zapowiada, że wysoko opodatkuje odprawy i obniży pensje w zarządach - pisze "Puls Biznesu".

Część odprawy, która jest nadwyżką ponad trzymiesięcznego wynagrodzenia menedżera zostanie objęta 65 proc. stawką PIT. W przypadku zakazu konkurencji normalną stawką będą objęte pieniądze wypłacane menedżerowi przez 12 miesięcy. Wszystko ponad to także załapie się na wyższy próg.

Eksperci krytycznie oceniają pomysły rządu. Podkreślają, że celem spółek państwowych powinno być przyciągnięcie najlepszych menedżerów. W tym celu trzeba pokonać firmy z sektora prywatnego. Po wejściu w życie przepisów może to okazać się trudne.

>>> Polecamy: Powstanie "mała strefa Schengen"? Orban żąda reformy traktatów unijnych