Poniżej komentarz rynkowy BM Reflex:

Za nami kolejny tydzień, w którym spadały ceny paliw na krajowym rynku hurtowym. Ale, co najważniejsze z punktu widzenia kierowców, obniżki wróciły także na stacje. Benzyna i olej napędowy taniały na większości stacji. Spadki wyniosły średnio około 4 – 5 gr/l, co pozwoliło na skompensowanie podwyżek z ubiegłego tygodnia.

Aktualne średnie ceny paliw na stacjach na dzień 19-11-2015 r. wynoszą odpowiednio: 

benzyna bezołowiowa 95 – 4,41 zł (-4 gr/l),

benzyna bezołowiowa 98 – 4,72 zł (-5 gr/l),

olej napędowy  – 4,33 zł (-4 gr/l),

LPG – 2,12 zł (+3 gr/l).

Widzimy, że jedynym paliwem, które nieprzerwanie drożeje jest autogaz. W konsekwencji w ciągu ostatnich 8 tygodni litr autogazu podrożał średnio o 31 groszy na litrze. Tu, w przeciwieństwie do pozostałych paliw, nie notujemy póki co obniżek cen hurtowych.

W porównaniu do sytuacji sprzed roku porównanie wypada korzystnie. Benzyna bezołowiowa 95 jest tańsza o 60 groszy na litrze, olej napędowy o 62 gr/l, a autogaz o 44 gr/l.

W przyszłym tygodniu prawdopodobne są dalsze spadki cen benzyn i oleju napędowego na stacjach średnio do 3 – 5 groszy na litrze. Ceny autogazu mogą drożeć, ale coraz mniej.

Aktualny poziom cen paliw w krajowych rafineriach:

Poziom hurtowych cen paliw (netto) na dzień 20-11-2015 w Orlenie: Eurosuper 95 – 3365 PLN/1000l (spadek o 86  PLN/1000 l w porównaniu do cen z 13-11-2015), Superplus 98 – 3598 PLN/1000l (spadek  o 23 PLN/1000l), olej napędowy 3356 PLN/1000 l (spadek o 56 PLN/1000l), olej napędowy grzewczy 2050 PLN/1000 l (spadek o 61 PLN/1000l).

Poziom hurtowych cen paliw (netto) na dzień 20-11-2015 w Lotosie: Eurosuper 95 –3365 PLN/1000l (spadek o 87 PLN/1000l w porównaniu do cen z 13-11-2015),  Superplus 98 – 3598 PLN/1000l (spadek o 33 PLN/1000 l), olej napędowy 3357 PLN/1000 l (spadek o 55 PLN/1000l), olej napędowy do celów opałowych 2048 PLN/1000 l (spadek o 64 PLN/1000l).

Mijający  tydzień na rynku ropy naftowej był  wyjątkowo spokojny i upłynął pod znakiem konsolidacji cen ropy Brent w rejonie 43 – 45 USd/bbl. W sumie jednak w ciągu ostatnich trzech ostatnich tygodni ceny ropy spadły ponad 7 USD/bbl (14%).

Wydaje się, że z jednej strony rynek może nie być jeszcze w stanie wygenerować silniejszego ruchu wzrostowego, z drugiej, przynajmniej w krótkim terminie, brak argumentów przemawiających za dalszą silną wyprzedażą. Obecnie w cenach ropy mamy już wkalkulowany powrót ropy irańskiej na rynek, spowolnienie w Chinach i grudniową podwyżkę stóp procentowych w USA.

Amerykańskie zapasy ropy w ubiegłym tygodniu zgodnie z danymi EIA wzrosły symbolicznie 0,25 mln bbl, jednak ich poziom nadal jest bliski historycznym rekordom. W porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego poziom zapasów ropy jest 28% wyższy. Większych zmian nie obserwowaliśmy również po stornie wydobycia ropy w USA. Produkcja ropy w 48 stanach pozostała na poziomie 8,66 mln bbl/d. Biorąc pod uwagę wzrost mocy przerobowych amerykańskich rafinerii i oczekiwania wzrostu popytu na paliwa opałowe pod znakiem zapytania stoi dalszy wzrost zapasów ropy w USA.

Przed zbliżającym się, zaplanowanym na 4 grudnia spotkaniem OPEC, rynek zaczyna spekulować czy aby kartel nie zdecyduje się na podwyższenie limitów produkcji. Obecnie obowiązujący limit produkcji 30 mln bbl/d jest systematycznie przekroczony o około 1-1,5 mln bbl/d. Wobec powrotu w grudniu do  OPEC Indonezji i oczekiwanego zwiększenia produkcji ropy przez Iran teoretycznie kartel mógłby podnieść limity produkcji, ale z drugiej strony nie zmieni to w rzeczywistości rynkowych fundamentów.