Oficjalnie przedstawiciele rosyjskich władz i służby celnej nie wyjaśniają, dlaczego tureckie towary są poddawane dodatkowej kontroli. Jednak - jak informują przedstawiciele handlowi obsługujący import z Turcji - towary z tego kraju nie są wpuszczane do Rosji. Według agencji RBK, na razie kłopoty z wjazdem do Rosji mają przewoźnicy owoców i warzyw, obuwia, odzieży i materiałów budowlanych. Wcześniej Agencja Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego zatrzymała na granicy 162 tony tureckiego mięsa.

Tymczasem część rosyjskich ekonomistów apeluje do władz, aby nie wprowadzały sankcji gospodarczych wobec Turcji. Tłumaczą, że i tak Rosjanie tracą z powodu embarga na towary unijne, więc teraz nie powinno się ich pozbawiać możliwości zakupu produktów tureckich. Wcześniej szef MSZ Siergiej Ławrow oświadczył, że Moskwa nie zamierza odpowiadać na zestrzelenie swojego samolotu operacją wojskową przeciwko Turcji, a także nikt nie będzie przeszkadzał w nawiązywaniu kontaktów biznesowych z Ankarą. 

>>> Czytaj też: Hybrydowa wojna o Krym. Ukraina opanowała rosyjskie metody