Oczekuje się, że oficjalnie ma ją ogłosić premier Belgii Charles Michel.

"Sytuacja została przeanalizowana bardzo uważnie. Zagrożenie atakami jest obecnie możliwe" - tak brzmi ocena belgijskiego centrum kryzysowego, na którą powołują się belgijskie media. Poziom czwarty, najwyższy oznaczał, że ryzyko ataku terrorystycznego jest bardzo poważne i bezpośrednie.

W Brukseli o 17.30 rozpoczęło się spotkanie Narodowej Rady Bezpieczeństwa. Ma ona ustalić jakie będą konsekwencje obniżonego alertu dla transportu publicznego czy centrów handlowych, które - jak informował kilka dni temu premier Belgii - miały być celami zamachów terrorystycznych.

Wciąż natomiast nie został ujęty wróg numer 1, czyli domniemany sprawca zamachów terrorystycznych w Paryżu, który przyjechał po atakach do Brukseli. Od ponad tygodnia Salah Abdeslam jest poszukiwany listem gończym. Istniała bowiem obawa, że planuje zamach samobójczy właśnie w belgijskiej stolicy. 

>>> Czytaj też: Stałe bazy NATO w Polsce w zamian za pomoc w walce z ISIS?