W budżecie centralnym zaplanowano też dodatkowe 350 mln euro na poradzenie sobie z ogromnym napływem przybyszów z Bliskiego Wschodu, Afganistanu czy Afryki.

W Holandii przygotowano dodatkowe 42,5 tysiąca miejsc dla migrantów. 10 tysięcy z nich będzie dostępnych tylko na krótki okres od 3 do 6 miesięcy. Kolejne 24 tysiące miejsc przeznaczone będzie dla osób, które przejdą procedurę azylową.

Do tej pory udało się ulokować w kraju 46 tysięcy wnioskujących o azyl. Z czego 16 tysięcy już go ma. Ci czekają na przeniesienie do nowych miejsc zamieszkania.

Rząd w Hadze spodziewa się, że do końca roku liczba uchodźców, którzy jako kraj docelowy wyznaczyli sobie Holandię, sięgnie 60 tysięcy. Choć Haga przyjmuje kolejnych imigrantów, to kwestia przybyszów dzieli holenderskie społeczeństwo. Opozycyjna Partia Wolności Geerta Wildersa, sprzeciwiająca się napływowi muzułmanów i głosząca pogląd potrzeby ich asymilacji do kultury chrześcijańskiej osiąga rekordowe poparcie w sondażach.

Również premier koalicyjnego rządu liberałów i lewicy Mark Rutte mówi o potrzebie zatrzymania napływu imigrantów do Europy. "Wiemy od czasów Imperium Rzymskiego, że wielkie imperia rozpadają się, jeśli ich granice nie są dobrze strzeżone" - stwierdził cytowany przez Financial Times Rutte.

>>> Czytaj też: Polska podpisała porozumienie z Chinami. Będzie częścią "Jedwabnego Szlaku"