W krajach takich jak Chile i Brazylia (liderzy zestawienia) osoby z wyższym wykształceniem zarabiają nawet 2,5 raza więcej, niż te ze średnim. To każe przemyśleć, czy wybór USA albo Wielkiej Brytanii jako kierunku emigracji zarobkowej jest dobrym pomysłem. Wygląda na to, że większe korzyści przyniesie „eksplorowanie” mniej nasyconych specjalistami rynków pracy.

Zestawienie państw, które dają najwięcej finansowych korzyści absolwentom studiów przygotowało OECD. Niezaprzeczalna jest dominacja w rankingu krajów z Ameryki Południowej. Tuż za Chile i Brazylią znalazła się bowiem Kolumbia. W czołówce zestawienia znajduje się także inne państwo regionu – Meksyk.

We właśnie opublikowanym raporcie „Edukacja w przeglądzie” OECD przeanalizowało zarobki osób z tytułem pierwszego stopnia zawodowego studiów wyższych (bachelor degree; w pewnym stopniu odpowiednik polskiego licencjata), magistra (master degree) oraz doktora (doctoral degree). We wszystkich 30 przebadanych krajach wyższy poziom edukacji przekłada się na niższe bezrobocie i wyższe dochody.

Posiadanie pierwszego stopnia studiów wyższych przekłada się na średnio 60 proc. wyższe zarobki niż przeciętna dla całego kraju. Bezrobocie w grupie osób z wyższym wykształceniem to średnio tylko 3,7 proc., podczas gdy dla absolwentów szkół średnich wartość ta wynosi 7,2 proc. – Rynek pracy ciągle wykorzystuje stopnie i dyplomy jako podstawowy wskaźnik umiejętności pracowników – czytamy w raporcie.

Badanie pokazuje jeszcze jedną ciekawą prawidłowość. Wynagrodzenie osób bez wyższego wykształcenia maleje wraz z wiekiem, natomiast wśród najlepiej wyedukowanych zaobserwowano odwrotną tendencję.

Co ciekawe, najmniej opłaca się studiować w krajach nordyckich. Na samym dole zestawienia znalazły się Szwecja, Norwegia i Dania. W krajach tych „premia zarobkowa” pomiędzy osobami z wyższym wykształceniem a resztą pracowników wynosi tylko 30 proc.

To, jak bardzo posiadanie wyższego wykształcenia wpływa na wysokość zarobków zależy od nasycenia rynku pracy osobami z dyplomami. W krajach skandynawskich edukacja wyższa jest darmowa, w związku z tym posiadanie dyplomu studiów wyższych nie daje przewagi konkurencyjnej. W Norwegii osoba z wyższym wykształceniem ma więc tylko 50 proc. szans na zarobki powyżej średniej krajowej.