Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) deflacja konsumencka wyniosła 0,5% w ujęciu rocznym w listopadzie br. (wobec 0,7% r/r w październiku) w szybkim szacunku tych danych. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych nie zmieniły się w listopadzie. Konsensus rynkowy wynosił 0,4% deflacji w ujęciu rocznym.

Zdaniem analityków, hamowanie deflacji w listopadzie wynika przede wszystkim z efektu bardzo niskiej ubiegłorocznej bazy, kiedy ceny żywności obniżyły się o 2,5% m/m, a paliw o 5,3% m/m. Wszystko wskazuje na to, że w grudniu może być bardzo podobnie i deflacja nie zdąży całkowicie zaniknąć. Niektórzy ekonomiści uważają, że inflacja w przyszłym roku zacznie rosnąć przy wsparciu silnego popytu wewnętrznego i pod koniec 2016 roku znajdzie się na poziomie 1-1,5%.

>>> Czytaj też: Spadek cen hamuje. GUS podał najnowsze dane o deflacji

Tomasz Kaczor, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego

Inflacja CPI wyniosła w listopadzie -0,5 proc. rdr, mediana oczekiwań analityków wynosiła -0,4 proc. Dzisiejsza publikacja, choć nieco powyżej prognoz, pokazuje, że powoli żegnamy się z deflacją i 2016 rok otworzymy już z dodatnią inflacją. W grudniu usłyszymy zapewne ostatni już akord deflacji i niewielki minus w rocznej dynamice cen. Zmniejszenie deflacji w listopadzie nie jest niespodzianką i odzwierciedla, w naszej ocenie, wygasanie efektów niskiej bazy sprzed roku dotyczących przede wszystkim żywności, która jesienią 2014 była bardzo tania.  W mniejszym stopniu efekt ten dotyczył zapewne cen paliw, jednak w najbliższych miesiącach ulegnie wzmocnieniu, bowiem to na przełom roku przypadały największe spadki cen ropy na rynkach światowych. Z punktu widzenia polityki monetarnej dzisiejsza publikacja stanowi zaledwie realizację planowanego scenariusza i wnosi niewiele nowego. Znacznie bardziej istotne będzie, na ile wzrost inflacji będzie kontynuowany wiosną, kiedy przestaną działać efekty bazy podnoszące dynamikę cen. Naszym zdaniem, silny popyt wewnętrzny wesprze dalszy wzrost inflacji, która na koniec przyszłego roku powróci do w pobliże dolnego pasma odchyleń od celu RPP (1,5 proc. rdr).

Rafał Sadoch, główny ekonomista GO Markets Polska

Zgodnie ze wstępnymi danymi, wskaźnik inflacji cen dóbr konsumenckich wyniósł w listopadzie -0,5% r/r wobec -0,7% r/r miesiąc wcześniej, co jest nieco poniżej naszych prognoz (-0,4% r/r). Listopadowe hamowanie deflacji wynika głównie z efektu bardzo niskiej ubiegłorocznej bazy. Ceny żywności obniżyły się w listopadzie 2014 r. o 2,5% m/m, a paliw aż o 5,3% m/m. Szacujemy, że w listopadzie br. nie zaszły większe zmiany w tych kategoriach. Po inflacji bazowej spodziewamy się wzrostu do 0,3% r/r z 0,2% r/r odnotowanych w lutym. Dzisiejsze dane oddziałują w kierunku odreagowania ubiegłotygodniowych spadków wartości złotego.

Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego

Listopad przyniósł spodziewane zawężenie deflacji, ale w mniejszej skali niż prognozowano. W głównej mierze przyczynił się do tego najprawdopodobniej wzrost cen żywności oraz paliw w stosunku do października, choć w jednym i drugim przypadku były to według mnie wzrosty ograniczone. W grudniu może być podobnie, dlatego choć deflacja w ujęciu rocznym dalej się zawęzi, to nie zdoła całkowicie „zniknąć". Bardzo prawdopodobne jest w związku z tym, że rok 2015 zakończymy deflacją rzędu 0.1%r/r. W kolejnych miesiącach notować powinniśmy już inflację, ale w mojej ocenie będzie ona bardzo niewielka i wynikająca w największym stopniu z efektów niskiej bazy odniesienia z okresów analogicznych poprzedniego roku. Zawężająca się deflacja (mimo tego że jest to proces powolny), która niebawem przekształci się w inflację, nie jest argumentem za kolejnym cięciem stóp procentowych. Podobnie jak argumentem takim nie jest tempo wzrostu PKB, które w trzecim kwartale przyspieszyło do 3.5%r/r z 3.3%r/r. W ostatnim czasie pojawiło się jednak kilka wypowiedzi polityków, które wyraźnie wskazują na szybki powrót do tematu obniżek stóp procentowych. W styczniowym posiedzeniu RPP weźmie udział już dwóch nowych członków Rady, wybranych do tego czasu przez Sejm, w lutowym nowych członków RPP będzie natomiast już pięcioro (wymienieni zostaną kolejni trzej przez Senat), co przy ewentualnej zmianie zdania jednego z obecnych członków może zaowocować cięciem stóp już w lutym. Stopy w przyszłym roku obniżone zostaną prawdopodobnie o 25-50pb.

Wojciech Matysiak, analityk Banku Pekao

Według wstępnych szacunków GUS ceny konsumenckie obniżyły się w listopadzie o 0,5% r/r, po spadku o 0,7% r/r w październiku. Struktura deflacji zostanie opublikowana 15 grudnia. Przypuszczamy, że główną przyczyną spadku deflacji był wzrost dynamiki cen żywności i napojów bezalkoholowych. Oceniamy, że w kolejnych miesiącach CPI będzie stopniowo wzrastał. Spodziewamy się, że inflacja wróci na dodatnie poziomy od stycznia. Zakładamy, że nowy skład Rady Polityki Pieniężnej będzie bardziej gołębi w swoich poglądach. W naszej ocenie RPP może obniżyć stopy procentowe w marcu o 25 pb.

>>> Czytaj też: Ceny w Europie stoją w miejscu, w Polsce wciąż deflacja. Oto najnowsze dane Eurostatu

Analitycy Banku Millennium

Wg szacunku flash ceny towarów i usług konsumpcyjnych nie zmieniły się w ciągu miesiąca, a w porównaniu z listopadem ubiegłego roku spadły o 0,5% r/r, nieco silniej od oczekiwań. W październiku deflacja wyniosła -0,7% r/r, a jej wygasanie wynika z ustępowania efektów bazowych w cenach żywności, które prawdopodobnie już drugi miesiąc z rzędu były wyższe w ujęciu rok do roku. Utrzymał się jednak spadek cen paliw wspierany przez sytuację na rynkach surowcowych. Szczegóły koszyka inflacyjnego zostaną opublikowane za ok. 2 tygodnie, jednak przewidujemy, że inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii była bardzo niska i wyniosła 0,3% r/r. W kolejnych miesiącach oczekujemy stopniowego wzrostu wskaźnika CPI, który jest ujemny ze względu na wcześniejsze spadki cen paliw. Oczekujemy, że dodatnia inflacja powróci do polskiej gospodarki dopiero w styczniu 2016r. Opublikowane dziś dane nie zmieniają naszych oczekiwań w zakresie polityki pieniężnej, jej przyszły kształt będzie zależał od składu RPP nowej kadencji, do końca kadencji obecnej RPP w styczniu/lutym nie spodziewamy się zmian polityki pieniężnej.

Analitycy BOŚ Banku

W związku z tym, że nasza prognoza listopadowej inflacji jedynie o 0,1 pkt proc. różni się od wstępnego szacunku GUS  oraz wobec faktu, że w dotychczasowej krótkiej historii publikacji wstępnych szacunków CPI, GUS korygował już wskaźnik inflacji w ostatecznej publikacji wobec wstępnego szacunku (wskaźnik CPI za październik skorygowany do -0,7% r/r wobec wstępnego szacunku -0,8% r/r), nie zmieniamy naszej prognozy listopadowego wskaźnika CPI na poziomie -0,4% r/r. Podtrzymujemy też prognozę wskaźnika inflacji bazowej (po wyłączeniu cen żywności i paliw) na poziomie 0,3% r/r. Bliski naszym szacunkom wstępny listopadowy odczyt CPI potwierdza dotychczasową ocenę, że koniec bieżącego roku, a następnie pierwsze miesiące przyszłego roku przyniosą wyraźny wzrost indeksu CPI. Pogłębiający się na przełomie roku efekt bardzo niskich statystycznych baz odniesienia sprzed roku w przypadku żywności i paliw będą skutkowały wzrostem wskaźnika CPI w okolice 0% r/r na koniec br., a następnie dalszy wzrost w kierunku 1% w I poł. 2016 r.