Farma została zbudowana na obszarze 250 hektarów na południe od Bordeaux. Zakład zapewni energię dla 300 tys. ludzi. Koszt inwestycji to 360 mln euro. Elektrownia osiągnie moc 300 MW i będzie sprzedawała energię po 105 euro za megawatogodzinę (MWh) przez 20 lat. Jest to znacznie poniżej kosztów z nowych reaktorów jądrowych.

- Będziemy dostarczać prąd w bardzo konkurencyjnej cenie, podobnej do ceny energii wiatrowej. W każdym razie tańszej niż koszt energii z nowych elektrowni jądrowych – twierdzi Xavier Barbarom dyrektor generalny Neoen.

EDF, francuski koncern energetyczny kontrolowany przez państwo, planuje budowę dwóch reaktorów atomowych w Wielkiej Brytanii. Będzie produkował energię po cenie gwarantowanej przez rząd -  92,5 funtów za MWh, czyli około 130 euro. Istniejące już zakłady atomowe, zbudowane w latach 70. i 80. wytwarzają prąd w cenie około 55 euro za MWh. Panele słoneczne farmy nie są zorientowane w kierunku południowym, ale na osi wschód- zachód, co pozwala im produkować trzy do czterech razy więcej energii na tej samej powierzchni – twierdzi Barbaro.

Orientacja wschód-zachód umożliwia panelom produkować więcej energii wcześnie rano i późnym popołudniem. W tych godzinach jest największy pobór prądu we Francji. Farmę dostosowało się do wzorów zapotrzebowania na moc.

300 MW to około jednej trzeciej możliwości elektrowni atomowej. Jednak panele słoneczne są też znacznie mniej produktywne – faktycznie produkują moc od 10 do 25 proc. czasu. Wskaźnik ten w elektrowniach atomowych wynosi 90 proc.

- Panele są wyprodukowane w Chinach, ale ich koszty stanowią mniejszą część inwestycji. Główne koszty to budowa, systemy okablowania i osprzęt. Te rozwiązania zostały dostarczone przez francuskie firmy – zapewnił Barbaro.

Koncern Neoen ma plany budowy kolejnych farm o łącznej mocy 1000 MW, w tym połowa z nich ma być we Francji.