Powiedział on na konferencji prasowej, że terrorysta był na dworcu Keleti w Budapeszcie, gdzie rekrutował potencjalnych zamachowców wśród migrantów, którzy nie zostali zarejestrowani przez węgierskie władze. Udało mu się pozyskać kilka osób, z którymi opuścił Węgry.

Lazar nie podał nazwiska terrorysty, nie powiedział też, kiedy był w Budapeszcie ani czy zwerbowani przez niego ludzie wzięli udział w atakach w Paryżu. Węgierska służba antyterrorystyczna TEK oświadczyła, że nie może ujawnić posiadanych informacji. Agencja AFP dowiedziała się jednak we francuskim wymiarze sprawiedliwości, że samochód, wynajęty przez jednego z uczestników paryskich zamachów, Salaha Abdeslama, był 17 września widziany na Węgrzech. Nie wiadomo jednak, czy jechał nim Abdeslam i czy towarzyszyły mu inne osoby. Salah Abdeslam jest jednym z dwóch sprawców zamachów, którzy przeżyli i są na wolności.

W kilku równoczesnych zamachach, dokonanych w Paryżu 13 listopada, zginęło 130 osób, a około 350 zostało rannych. 

>>> Czytaj też: Co się stanie z Chinami? Zobacz prognozę jednego z najsłynniejszych inwestorów świata