Jak informują rosyjskie media, Michaił Chodorkowski został wpisany na listę osób poszukiwanych w Rosji i wkrótce ma za nim zostać wydany międzynarodowy list gończy. Śledczy chcą przesłuchać byłego właściciela koncernu JUKOS w charakterze podejrzanego o współudział w zabójstwie urzędnika. Do zdarzenia miało dojść w 1998 roku. Według rosyjskich mediów, ówczesny mer Nieftiejuganska domagał się od firmy Chodorkowskiego zapłacenia podatków i zamierzał doprowadzić do wszczęcia śledztwa przeciwko kierownictwu JUKOSu.

Sam biznesmen nazywa tego typu zarzuty "farsą". Napisał na swoim blogu, że rosyjskie służby nie muszą go szukać, ponieważ doskonale wiedzą gdzie mieszka. Przypomniał nawet swój zagraniczny adres.

Michaił Chodorkowski przesiedział w rosyjskich łagrach ponad 10 lat. Został skazany za rzekome malwersacje finansowe. W grudniu 2013 roku zwolniono go na podstawie aktu łaski, podpisanego przez Władimira Putina. Po wyjściu na wolność, biznesmen natychmiast opuścił swój kraj.

>>> Czytaj też: Rosjanie: W naszym kraju panuje suwerenna demokracja