Na początku wtorkowej sesji kurs Comarchu wyniósł 110,2 zł, po wzroście o 0,18%.

"Cena docelowa została zmniejszona ze względu na 4%/6% cięcia prognoz zysku EBITDA na lata 15E/16E spowodowane wyższymi niż oczekiwano kosztami osobowymi. Comarch odnotował słabsze niż oczekiwano wyniki za III kw. 2015, na których pogorszenie wpłynęły wyraźnie niższe przychody z segmentu publicznego, wyższe koszty operacyjne (koszty osobowe) oraz spadek marży brutto (wysoka baza RDR)" – czytamy w komunikacie.

Co więcej, czynniki te prawdopodobnie będą miały wpływ na rachunek zysków i strat co najmniej do II kw. 2016 r., wskazuje broker.

"Pomimo tego niekorzystnego kontekstu krótkookresowego, analitycy z wymienionych poniżej powodów doradzają kupno Comarchu, ponieważ uważają, że akcje spółki zostały zbyt surowo potraktowane w efekcie słabych danych za III kw." – czytamy dalej.

Po pierwsze, kurczenie się wyników nie wynika z błędów Comarchu w zarządzaniu, ale z wysokiej bazy RDR i nieuniknionej konieczności zwiększenia liczby pracowników pod kątem przyszłego portfela zamówień w Polsce i za granicą. Po drugie, Comarch jako jeden z największych producentów oprogramowania w Polsce, obecny w wielu sektorach, wygląda na dobrze przygotowanego do czerpania zysków z projektów IT związanych z nowym budżetem UE. Po trzecie, Comarch jest równomiernie zdywersyfikowany, a jego przychody w stosunku 50/50 pochodzą z Polski i zagranicy, z perspektywami organicznego wzrostu w Ameryce Łacińskiej i Ameryce Północnej, wskazano w informacji.

Analitykom Haitong Bank podoba się również obecność Comarchu w segmentach eMedycyna i Internet rzeczy, które w przyszłości mogą być czynnikami napędzającymi wzrost.