Chodzi o budzący kontrowersje podatek od aktywów, który według zapowiedzi miał dotknąć przede wszystkim banki. Uderzył jednak w ubezpieczycieli, którzy rozważają nawet sięgnięcie po międzynarodowy arbitraż, który miałby orzec, czy wprowadzając podatek, Polska nie naruszyła międzypaństwowych umów o ochronie inwestycji. Wcześniej jednak zamierzają rozmawiać z rządem.

"Jesteśmy gotowi płacić podatek, ale niech on ma ręce i nogi. Zaprezentowany przez rząd jest kompletnie oderwany od rzeczywistości i nijak ma się do sytuacji branży ubezpieczeniowej w Polsce" - mówi gazecie prezes dużego ubezpieczyciela.

Więcej na ten temat - w "Pulsie Biznesu".