Przeciwko Nord Stream 2 protestuje między innymi Polska. Z informacji Polskiego Radia wynika, że w drugim dniu szczytu unijni przywódcy mają rozmawiać o bezpieczeństwie energetycznym. Prosili o to w liście do szefa Rady Europejskiej premierzy Polski, Czech, Słowacji, Węgier, wsparci przez Rumunię.

Program szczytu nie został jeszcze ostatecznie zatwierdzony i wciąż trwają przygotowania do spotkania europejskich przywódców. Ale - jak dowiedziało się nieoficjalnie Polskie Radio - jest już wstępny plan. Pierwszego dnia, czyli w czwartek unijni liderzy mają rozmawiać na sesji roboczej o kryzysie migracyjnym, a podczas kolacji o postulatach Wielkiej Brytanii od spełnienia których uzależnia ona pozostanie we Wspólnocie.

W piątek natomiast ma być okazja do dyskusji na tematy energetyczne. Kraje, które protestują przeciwko budowie drugiej magistrali Gazociągu Północnego, w tym Polska, będą mogły ponowić swój sprzeciw. W projekcie wniosków przygotowanych na szczyt jest mowa o bezpieczeństwie energetycznym, ale nie wymieniony jest Nord Stream 2. Zapisano, że przyszłe projekty powinny być zgodne z celami unii energetycznej, czyli gwarantować zróżnicowanie dostaw surowców, źródeł i tras przesyłowych. Z informacji Polskiego Radia wynika, że nawet taki zapis, nie wspominający wprost o Gazociągu Północnym, nie podoba się tym krajom, których firmy prowadzą interesy z Gazpromem. Pojawiły się już sugestie, by ten zapis zmienić na nieco bardziej ogólny.

>>> Czytaj też: Terminale LNG, kable warte miliardy. To koniec dominacji Rosji w regionie Bałtyku