Statek "Al-Nuaman" ze skroplonym gazem ziemnym przypłynął do terminalu LNG w Świnoujściu. Kolejny transport techniczny surowca dotrze w lutym.

Początek komercyjnej eksploatacji terminalu zaplanowano na połowę przyszłego roku. Tomasz Chmal w rozmowie z IAR zauważa, że światowy rynek gazu jest coraz bardziej konkurencyjny. Dlatego ekspert liczy na spory ruch w porcie." Jeżeli będą niskie opłaty dostępu do gazoportu to znajdzie się wielu odbiorców gazu." - przewiduje ekspert.

Tomasz Chmal przypomina jednak, że gazoport będzie miał też duże znaczenie dla negocjacji między PGNIG a Gazpromem. " Rosjanie doskonale wiedzą jakie są ceny na świecie gazu LNG i dlatego będą musieli przedstawić atrakcyjne warunki finansowe za swój surowiec." - ocenia Chmal.

Gazoport to największa instalacja regazyfikacyjna w basenie Morza Bałtyckiego. Rocznie terminal będzie mógł przyjąć 5 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie.

Świnoujski terminal LNG miał być pierwotnie otwarty w czerwcu 2014 roku. Przyczyną opóźnień była fala bankructw polskich firm budowlanych w 2012 roku.

Inwestycja kosztowała 3 miliardy złotych. Budowa falochronu pochłonęła kolejny miliard złotych, a ponad pół miliarda kosztował gazociąg prowadzący ze Świnoujścia w głąb Polski. 

>>> Czytaj też: Terminale LNG, kable warte miliardy. To koniec dominacji Rosji w regionie Bałtyku