Decyzję podjęli szefowie grup w Europarlamencie, czyli tak zwana Konferencja Przewodniczących, w związku ze sporem w Polsce wokół Trybunału Konstytucyjnego. Polskie Radio dowiedziało się nieoficjalnie, że debatę wpisano wstępnie na 19 stycznia.

Wniosek o przeprowadzenie debaty złożyli socjaliści i zieloni. Został on poparty przez liberałów. Chadecy informują, że wstrzymali się od głosu.

Decyzja o porządku obrad, podejmowana przez przewodniczących grup politycznych, zwykle jest ostateczna. Program sesji plenarnej można zmienić tylko na jej początku, zgłaszając do przewodniczącego Europarlamentu wniosek, który później jest głosowany. Takie sytuacje zdarzają się, ale w tym przypadku można sądzić, że debata się odbędzie, ponieważ za jej przeprowadzeniem są socjaliści, liberałowie i zieloni.

O tym, że debata w styczniu powinna się odbyć, mówił kilka dni temu przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz w wywiadzie dla niemieckiego radia. Wtedy również powiedział, że wydarzenia w Polsce mają charakter zamachu stanu. Po tych słowach zaprotestował polski rząd.

>>> Czytaj też: Warszawa kluczowym partnerem Pekinu? Gospodarcza ofensywa Chin nabiera tempa