Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 1,27 proc., i wyniósł 17.523,10 pkt.

S&P 500 stracił 1,50 proc. i wyniósł 2.041,89 pkt.

Nasdaq Comp. poszedł w dół o 1,35 proc. do 5.002,55 pkt.

W pierwszej reakcji na decyzję i komunikat Fed amerykańskie giełdy notowały wzrosty, pozytywnie odbierając zapewnienia banku centralnego o dobrej kondycji gospodarki USA. W czwartek powróciły jednak obawy o wpływ spadających cen surowców na kondycję gospodarek rozwijających się, a także o problemy na rynku obligacji o wysokich rentownościach.

Cena kontraktu na WTI spadła w środę o blisko 5 proc., po danych o wzroście zapasów ropy w USA do najwyższego poziomu notowanego w tej porze roku od 1930 r. Baryłka WTI potaniała w czwartek o kolejny 1 proc. Spadały także ceny złota oraz metali przemysłowych.

"Fed przestaje być w centrum uwagi inwestorów. To już historia" - ocenił Frances Hudson, strateg z Standard Life Investments w Edynburgu.

"Rynki będą teraz skupiać się na bardziej długoterminowych zagadnieniach: wynikach amerykańskich spółek i perspektywie na 2016 r." - dodał.

Rezerwa Federalna podjęła w środę jednogłośną decyzję o podniesieniu głównej stopy procentowej funduszy federalnych do 0,25-0,50 proc. z 0,0-0,25 proc. Większość ankietowanych przez agencję Bloomberg ekonomistów spodziewała się właśnie takiej decyzji.

Fed utrzymywał stopę procentową blisko zera od 2008 r. Środowa decyzja była pierwszą podwyżką stóp procentowych w USA od 2006 r.

Janet Yellen, prezes Fed zapewniła na konferencji po posiedzeniu, że proces normalizacji stóp procentowych w USA będzie przebiegał stopniowo i łagodnie.

W komunikacie Fed ocenił, że warunki gospodarcze uzasadniają tylko stopniowe podnoszenie stóp procentowych. Ścieżka wzrostu stóp będzie zależna od danych gospodarczych.

Zdaniem Fed poprawa warunków na rynku pracy jest znacząca, jednak wciąż istnieje przestrzeń do dalszej poprawy. Ryzyka dla wzrostu gospodarczego i rynku pracy są zbalansowane, a Rezerwa Federalna będzie uważnie obserwować rzeczywistą i oczekiwaną inflację.

"Polityka monetarna jest wciąż akomodacyjna, nawet po tej podwyżce, przez co wspiera dalszą poprawę na rynku pracy i powrót inflacji do celu" - napisano w komunikacie Fed.

W czwartek opublikowano tygodniowy raport z rynku pracy USA.

Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu w USA spadła do 271 tys. z 282 tys. tydzień wcześniej. Ekonomiści z Wall Street spodziewali się, że liczba nowych bezrobotnych wyniesie 275 tys.

Indeks aktywności wytwórczej Philadelphia Fed nieoczekiwania spadł w grudniu do minus 5,9 pkt. Analitycy spodziewali się indeksu na poziomie 1,0 pkt. Miesiąc wcześniej wskaźnik wyniósł 1,9 pkt.

Conference Board podała, że amerykański indeks wyprzedzający koniunktury wzrósł w listopadzie o 0,4 proc. Analitycy spodziewali się wzrostu tego wskaźnika o 0,1 proc. mdm. W październiku indeks wzrósł o 0,6 proc.

>>> Czytaj też: Bank Światowy wierzy w polską gospodarkę. Oto prognozy analityków