W Rosji trwają prace nad limuzyną dla najwyższych władz państwowych. Od 2017 roku prezydent Władimir Putin ma być wożony samochodem rosyjskiej produkcji.
Gazeta "Moskowskij Komsomolec" przypomina, że rosyjscy przywódcy są wożeni importowanymi, głównie niemieckimi pojazdami. "To nie dodaje autorytetu kierownictwu tak ogromnego i bogatego kraju. W świecie wielkiej polityki jest przyjęte, że prezydenci jeżdżą autami wyprodukowanymi u siebie w kraju. Nawet chiński lider ma taką możliwość, nie mówiąc już o Ameryce, Anglii czy Francji" - pisze autor publikacji.

Jednak samochód będzie nie do końca rosyjski. Gazeta zauważa, że silnik będzie produkcji niemieckiej, ale opracowany przez rosyjskiego inżyniera. "Obecnie w takie silniki są wyposażone lekkie typy samolotów".

Nowy rosyjski samochód rządowy na razie nie ma nazwy. Cały projekt określono mianem "Korteż" czyli "Orszak". W odróżnieniu od radzieckich limuzyn rządowych "Ził", którymi jeździli wyłącznie partyjni dygnitarze, nowe rosyjskie elitarne auta mają trafić też do wolnej sprzedaży i na eksport.

>>> Czytaj też: Putin: Pozostaniemy w Syrii do czasu uporania się armii Asada z dżihadystami