Rozmowy w Brukseli nie przyniosły przełomu. Moskwa zapowiada restrykcje w związku ze zbliżeniem Ukrainy z Unią.

Szef ukraińskiej dyplomacji powiedział, że nie widzi możliwości prowadzenia dalszych spotkań na poziomie ministrów. Pawło Klimkin zaznaczył, że konsultacje z Rosjanami zakończyły się niczym i nie ma powodów do dalszych rozmów. Jak dodał, propozycje przedstawione zarówno przez Kijów, jak i Brukselę były przez Rosjan po prostu odrzucone. Ukraiński szef MSZ zaznaczył, że rozmowy miały, jak się wyraził, charakter surrealistyczny, bo w czasie kiedy były prowadzone, rosyjski premier podpisał decyzję o embargu na ukraińskie produkty spożywcze, a jeszcze wcześniej rosyjski prezydent podpisał podobny dokument wykluczający Ukrainę ze strefy wolnego handlu z Rosją. Ukraiński szef dyplomacji dopuścił możliwość dalszych rozmów, ale wyłącznie na poziomie eksperckim.

Jak poinformowała unijna komisarz Cecilia Malmstroem, w czasie trójstronnych rozmów w Brukseli Rosja proponowała takie zmiany w negocjowanym dokumencie, które podważyłyby w ogóle sens porozumienia. Było to nie do zaakceptowania zarówno dla Unii, jak i Ukrainy.

>>> Czytaj też: Znamy kandydatów PiS do Rady Polityki Pieniężnej