Zamykanie rosyjskich biur podróży to efekt załamania w branży turystycznej. Wynika to z kryzysu gospodarczego i tego, że Rosjanie mają mniej pieniędzy na podróże zagraniczne. Jest też inny powód.

W tym roku Rosjanie przestali wyjeżdżać do dwóch krajów, które były dla nich najpopularniejszymi i najtańszymi miejscami spędzania urlopu. Po katastrofie rosyjskiego samolotu pasażerskiego nad Synajem wstrzymano wyjazdy turystyczne do Egiptu. Potem władze zawiesiły loty do Turcji po zestrzeleniu przez lotnictwo tego kraju rosyjskiego samolotu wojskowego.

Turcję w roku ubiegłym odwiedziło 3 miliony 300 tysięcy rosyjskich turystów, którzy zostawili tam 4 miliardy dolarów. Z kolei Egipt w 2014 roku odwiedziło 2 miliony 600 tysięcy rosyjskich turystów, którzy wydali tam niemal 2 miliardy dolarów.

>>>> Czytaj też: Inwestorzy uciekają z Rosji. Rodzimy biznes wyprowadza pieniądze za granicę