Wcześniej Amnesty International w opublikowanym raporcie zarzuciło Moskwie, że w czasie rosyjskich nalotów stosowano zakazane bomby kasetowe i zabito setki cywilów.

Igor Konaszenkow - rzecznik Ministerstwa Obrony Rosji powiedział, że raport zawiera te same sztampowe i nieprawdziwe informacje, które już wcześniej niejednokrotnie cytowano. Zaznaczył też, że w raporcie nie ma żadnych dowodów na winę Rosjan. Zapewnił, że rosyjskie lotnictwo w Syrii nie stosuje bomb kasetowych.

Generał Konaszenkow ocenił też, że brak jest wystarczająco dobrej koordynacji współdziałania lotnictwa rosyjskiego i zachodniej koalicji podczas bombardowań pozycji Państwa Islamskiego.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało też, że rosyjskie lotnictwo w ciągu ostatniej doby zniszczyło w Syrii dwie bazy paliwowe i trzy platformy wiertnicze służące do wydobywania ropy.

>>> Czytaj też: Kornel Morawiecki: Mówią, że Mateusz stracił 300 tys. zł miesięcznie, a przecież takie pieniądze to głupstwa