Osiągnięcie porozumienia w tej sprawie będzie jednym z większych wyzwań Wspólnoty w przyszłym roku. Najtrudniejsza kwestia dotyczy czteroletnich ograniczeń pomocy socjalnej dla unijnych migrantów na Wyspach, co przeczy unijnej swobodzie przepływu osób.

Zdaniem Cleppe'a, rozwiązaniem może tu być na przykład wprowadzenie wymogu zamieszkania, a nie pracy przez cztery lata w Wielkiej Brytanii, by otrzymać dostęp do pomocy socjalnej. Ekspert Open Europe podkreśla jednak, że pytanie polega na tym, jak to ująć prawnie. Cleppe wyjaśnia, że liderzy Unii mogliby przyjąć jedynie jakąś deklarację. Tymczasem premier Cameron podobno chce specjalnego protokołu w tej sprawie, na wzór tego, jaki kiedyś dostała Dania. „Taki protokół musiałby być przyjęty przez parlamenty wszystkich 28 krajów członkowskich, co w Polsce i innych krajach Grupy Wyszehradzkiej może być problemem” - powiedział Cleppe. Jak dodał, szef Rady Donald Tusk mówił, że jest generalnie wola porozumienia, ale największe różnice są co do tego, jak to prawnie rozwiązać. „Myślę jednak, że ostatecznie przywódcy znajdą kompromis” - zaznaczył Cleppe.

Oprócz postulatu dotyczącego migracji Londyn chce większej ochrony państw Unii, które nie należą do strefy euro, wzmocnienia konkurencyjności we Wspólnocie i zwolnienia Wielkiej Brytanii z wymogu stałego zacieśniania Unii. Unijni liderzy uzgodnili, że propozycja ostatecznego porozumienia z Londynem będzie gotowa w lutym. Referendum, które zadecyduje o przyszłości Wielkiej Brytanii we Wspólnocie, może się odbyć nawet kilka miesięcy później.

>>> Czytaj też: To był najlepszy od 40 lat rok dla brytyjskich konsumentów