Kontrakt przewiduje unowocześnienie 128 czołgów, które przejęliśmy od Niemców w 2002 roku oraz czternastu maszyn, kupionych dwa lata temu. Połowa pieniędzy, które są przewidziane na realizację zadania, trafi do firm polskiego przemysłu obronnego zapewnia Arkadiusz Siwko, prezes PEGAZA.

W projekcie uczestniczyć będą mi.in. Zakłady Mechaniczne "Bumar- Łabędy" oraz Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu. W skład konsorcjum wchodzi również spółka PCO z Warszawy, zajmująca się optoelektroniką.

>>> Czytaj też: 142 czołgi za 2,3 mld zł. Polski przemysł zmodernizuje Leopardy?

Zdaniem generała Adama Dudy, szefa Inspektoratu Wojskowego, projekt ma strategiczne znaczenie dla polskich sił zbrojnych. Modernizacja znacznie zwiększy zdolności czołgów, a także poprawi bezpieczeństwo żołnierzy. W ramach przedsięwzięcia przewidziano też "odtworzenie stanu technicznego", co oznacza, że wszystkie czołgi, które mają jakiekolwiek defekty, zostaną naprawione i będą gotowe do użytku. Zagranicznym partnerem umowy jest niemiecki koncern zbrojeniowy Rheinmetall.

>>> Czytaj też: Wiceszef MON: Trzeba na nowo przejrzeć plany zakupów dla wojska