To był jeden z najgłośniejszych procesów sądowych ostatnich lat w Izraelu. Były lewicowy premier tego kraju Ehud Olmert został oskarżony i skazany za wzięcie 60 tysięcy szekli łapówki. Sprawa dotyczyła pozwoleń na budowę jednego z luksusowych osiedli mieszkaniowych w zachodniej Jerozolimie.

Sąd Najwyższy oczyścił natomiast Olmerta z zarzutu przekazania pół miliona szekli łapówki od jednego z biznesmenów do swojego brata. Sędziowie obniżyli karę więzienia z proponowanych wcześniej sześciu lat do 18 miesięcy. Ehud Olmert rozpocznie odsiadkę 15 lutego, a od wyroku nie przysługuje już odwołanie. Polityk nie przyznał się do stawianych mu zarzutów, ale na jego niekorzyść świadczyły m.in. zeznania byłych asystentów. Jedna ze współpracowniczek, która potwierdziła fakt przyjęcia łapówek, sama spędziła w więzieniu kilka miesięcy.

Ehud Olmert był premierem Izraela w latach 2006-2009 z ramienia lewicowej partii Kadima. Po tym jak pojawiły się pierwsze oskarżenia o korupcję, polityk podał się do dymisji.
Po rezygnacji Olmerta wybory w Izraelu wygrała prawica pod kierunkiem obecnego premiera Benjamina Netanjahu.

>>> Czytaj też: Okazja dla przestępców. Wyciekły dane osobowe 191 mln amerykańskich wyborców