Chodzi o sprawę Jewgienija Frumkina, który został aresztowany w maju 2012 roku za udział w antyputinowskiej demonstracji.

6 maja 2012 roku, w przeddzień inauguracji prezydentury Władimira Putina, doszło w Moskwie do starć opozycji z policją. Prawie 1000 osób trafiło do aresztów, a kilkadziesiąt zostało poturbowanych. Komitet Śledczy oskarżył liderów opozycji o przygotowywanie zamachu stanu i sprowokowanie bijatyki. Od tamtej pory zatrzymano i postawiono przed sądem co najmniej 34 osoby, z których część została skazana na wieloletni pobyt w łagrach. Wśród zatrzymanych 6 maja 2012 roku był także Jewgienij Frumkin. Co prawda nie stanął on przed sądem, ale poskarżył się międzynarodowemu Trybunałowi na bezprawny areszt.

Sędziowie w Strasburgu uznali racje opozycjonisty, jednocześnie w swoim orzeczeniu zwracając uwagę na łamanie praw obywatelskich w Rosji. Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że w 2012 roku to nie opozycja, ale policja sprowokowała starcie z demonstrantami, a także funkcjonariusze naruszyli prawo opozycji do zgromadzeń i osobistą nietykalność uczestników protestu.

>>> Czytaj też: Rubel jest rekordowo słaby. Co to oznacza dla Polski i Europy?