Informację podał koloński dziennik "Koelner Stadt-Anzeiger" w wydaniu internetowym. Minister spraw wewnętrznych w rządzie landu Nadrenii Północnej-Westfalii Ralf Jaeger poinformował, że ten krok był konieczny, by przywrócić społeczeństwu zaufanie do policji i wiarę w jej zdolność do działania.

Według danych z niemieckiego MSW, dotychczas zidentyfikowano 31 osób, podejrzanych o kradzieże i napaści seksualne w Kolonii. To dziewięciu Algierczyków, ośmiu Marokańczyków, pięciu Irańczyków, czterech Syryjczyków, a także dwóch Niemców, Irakijczyk, Serb i Amerykanin.

Polskie MSZ zwróciło się z zapytaniem do ministra spraw zagranicznych Niemiec o to, czy wśród ofiar ataków byli Polacy. Konsulat Generalny RP w Kolonii napisał na Twitterze, że według informacji tamtejszej policji, naszych obywateli nie było wśród poszkodowanych. 

>>> Czytaj też: Grecja zmienia politykę wobec imigrantów. "To będzie sygnałem, że droga do Europy jest zamknięta"