Piero Macchi w swojej ostatniej woli zapisał współtwórcom jego biznesowego sukcesu, cześć fortuny. Przedsiębiorca krótko przed śmiercią zmienił testament i przeznaczył 1,5 mln euro dla swoich pracowników.

Jak donosi Corriera della Sera, każdy z nich otrzymał przed świętami czek na kwotę od 2 tysięcy do 10 tysięcy euro, w zależności od stażu pracy. Część zatrudnionych mogła liczyć na więcej, jeśli miała problemy finansowe, o których wiedział Macchi. Rozdziałem pieniędzy zajęła się wdowa po biznesmenie.

Piero Macchi założył swoją fabrykę we włoskich Alpach w latach 50. ubiegłego wieku, budując przez lata firmę, dziś eksportującą swoje produkty do ponad 80 krajów świata.

Reklama