Nowy szef rządu został zaakceptowany przez deputowanych o dziesiątej w nocy. Dwie godziny przed ustawowym rozwiązaniem parlamentu i rozpisaniem w regionie nowych wyborów. Jest przedstawicielem Junts pel Si - zwycięzcy wrześniowego głosowania. W pierwszym przemówieniu Carles Puigdemont zapewnił, że Katalonia nie porzuci niepodległościowych dążeń.

"Rozpoczniemy proces, którego celem będzie utworzenie niepodległego, katalońskiego państwa. Opracujemy projekt konstytucji i będziemy negocjować z hiszpańskim rządem, Unią Europejską i światem" - zapowiadał.

Nowy gabinet przeznaczy miliard euro na plan pomocowy dla najniżej uposażonych, osób starszych i uchodźców. Wesprze eksport, małe i średnie firmy i postawi na podniesienie poziomu usług turystycznych.

>>> Polecamy: Nie tylko Katalonia. Zobacz, jakie europejskie regiony żądają niepodległości