Nowa ustawa o efektywności energetycznej

31 grudnia weszła w życie ustawa przedłużająca funkcjonowanie obecnego systemu wsparcia efektywności energetycznej w postaci tzw. białych certyfikatów do końca tego roku, z obowiązkiem umorzenia certyfikatów do końca marca 2017 roku. Nieumorzone do tego czasu świadectwa mają wygasnąć. Przyjęta w pośpiechu przez rząd proteza to efekt opóźnień w przyjęciu całkowicie nowej ustawy o efektywności energetycznej przez poprzedni rząd, która – według założeń ówczesnego Ministerstwa Gospodarki – miała się opierać na systemie aukcyjnym (preferowanym przez Komisję Europejską).

Wydłużenie ustawy z 2011 roku tylko o rok oznacza, ze rząd postawił sobie za cel doprowadzenie do końca procedury legislacyjnej nowego systemu wsparcia kogeneracji. Sprawa jest o tyle istotna, że aktualny system działa słabo (przedsiębiorstwa wydają setki milionów złotych na opłaty zastępcze, bo na rynku brakuje certyfikatów), ponadto Komisja Europejska naciska, aby Polska w pełni transponowała unijną dyrektywę w tej sprawie.

>>> Czytaj też: Dzięki atomowi Japonia potrzebuje mniej LNG. To wpłynie na ceny surowca

Nowelizacja ustawy o OZE

Także z końcem roku weszła w życie mała nowelizacja ustawy o OZE, której celem było przesunięcie wejścia w życie nowego, aukcyjnego, systemu wsparcia odnawialnych źródeł energii o pół roku. Ustawa opóźniła wejście w życie także nowego systemu wsparcia mikroinstalacji w postaci taryf gwarantowanych.

W wyniku senackiej poprawki zdecydowano jednak, że od 1 stycznia zielonymi certyfikatami nie będzie już wspierana energia produkowana w istniejących już hydroelektrowniach o mocy powyżej 5 MW, natomiast za współspalanie (tzw. proste) przyznawane będzie o połowę mniej świadectw pochodzenia, niż dotychczas.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski zadeklarował, że w pierwszym półroczu powinna zostać uchwalona większa nowelizacja ustawy o OZE, rozwiewająca m.in. niejasności interpretacyjne, podwyższająca opłatę OZE z 2,51 do 3,35 zł/MWh i kładąca większy nacisk m.in. na biogazownie rolnicze. Z naszych informacji wynika, że ponownie rozważana jest koncepcja tzw. koszyków technologicznych, w których o wsparcie konkurowałyby między sobą te same technologie, a podział wsparcia między nie należałby do Ministra Energii lub rządu. Polska mogłaby wytłumaczyć Komisji Europejskiej taki podział ze względu na łatwiejsze bilansowanie systemu (o ile biogazownie byłyby do takiej produkcji energii zachęcane), jednak oznaczałoby to większe koszty samego systemu wsparcia, do czego może już zabraknąć determinacji.

>>> Czytaj też: Minister energii: Trzeba budować nowe kopalnie

Inteligentne liczniki

Nad przepisami o inteligentnych sieciach energetycznych od 2010 roku pracowały już cztery rządy. Ostatni projekt, z jesieni 2014 roku, został skutecznie zablokowany na poziomie komitetu stałego rządu. Zdecydowanym przeciwnikiem uchwalania nowych przepisów na obecnym poziomie rozwoju polskiej energetyki jest Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, z kolei największym zwolennikiem było Ministerstwo Gospodarki i – w naszej ocenie – pozostanie nim Ministerstwo Energii.

Resort energii doprowadził do ponownego wpisania projektu ustawy licznikowej do wykazu prac rządowych z planowanym terminem przyjęcia w II kwartale 2016 roku.
Ustawa ma regulować m.in. sposób gromadzenia i przetwarzania danych z inteligentnych liczników oraz nakładać na dystrybutorów obowiązek ich instalacji u 80 proc. odbiorców. Projekt przewiduje także powołanie Operatora Informacji Pomiarowych, którego funkcje pełnić miałaby spółka córka PSE – Zarządca Rozliczeń.

Nowa ustawa różniłaby się jednak od projektu z 2014 roku harmonogramem montażu inteligentnych liczników, ponieważ wymiana 80% urządzeń do końca 2020 roku jest już mało realna. Najprawdopodobniej rząd zaproponuje rok 2024.

>>> Czytaj też: Mniej wiatraków więcej biogazowni. Nowa polityka energetyczna PiS

Nowela "gazowa" Prawa energetycznego

Do połowy roku rząd chce skierować do Sejmu nowelizację Prawa energetycznego, której celem będzie stopniowe odchodzenie od obowiązku przedstawiania taryf na sprzedaż gazu Prezesowi URE. Ceny gazu dla ostatniej grupy najmniejszych odbiorców w gospodarstwach domowych miałyby zostać uwolnione w 2023 roku. Projekt jest odpowiedzią na toczące się przed Trybunałem Sprawiedliwości UE postępowanie przeciwko Polsce za brak postępów w liberalizacji rynku gazu.

Jakie jeszcze ustawy i rozporządzenia regulujące energetykę rząd powinien przyjąć w 2016 roku? O tym w dokończeniu analizy Obserwatora Legislacji Energetycznej na portalu WysokieNapiecie.pl

autor: Bartłomiej Derski, WysokieNapiecie.pl