Po ubiegłotygodniowych testach bomby atomowej w Korei Północnej Moskwa wyraziła swoje zaniepokojenie. Szef komisji spraw zagranicznych Rady Federacji - izby wyższej rosyjskiego parlamentu, Konstantin Kosaczow stwierdził nawet, że „próby broni jądrowej bezpośrednio zagrażają Rosji”. Jednocześnie rosyjscy politycy ostrzegają przed pochopnym podejmowaniem decyzji o „ukaraniu północnokoreańskiego reżimu”.

„Zawsze opowiadamy się za dyplomatycznym rozwiązaniem” - cytuje agencja Interfax źródła w resorcie spraw zagranicznych. Tymczasem - jak zauważają rosyjscy dziennikarze - amerykańskie wojska stacjonujące w tamtym regionie są w stanie podwyższonej gotowości, co może oznaczać przygotowywanie się do ewentualnej interwencji zbrojnej. 

>>> Czytaj też: Rząd chce rozkręcić wzrost gospodarczy do 5 proc. Cel: dogonić bogatą Europę