Firma ma zamiar zredukować liczbę pracowników o 4 tys. w obszarze produkcji ropy w ciągu najbliższych dwóch lat. Źródłem takiej decyzji są spadające ceny ropy naftowej, które są dziś najniższe od 12 lat.

Firma zredukuje w ten sposób stan zatrudnienia do poziomu poniżej 20 tys. osób – wyjaśnia David Nicholas, rzecznik prasowy BP. Zwolnienia obejmą m.in. 600 osób pracujących przy projektach wydobywczych na Morzu Północnym. Większość z tych osób utraci swoje posady już w ciągu roku, reszta – w ciągu 2 lat.

BP była jedną z pierwszych firm, która przewidziała utrzymujące się spadki cen ropy naftowej. Planowana redukcja zatrudnienia to kolejny tego typu krok. W 2015 roku BP zwolniło 4 tys. pracowników.

W sumie w przemyśle wydobywczym ropy naftowej w ciągu ostatnich 18 miesięcy pracę straciło ponad 250 tys. osób.

>>> Czytaj też: Exodus Polaków za granicę znacznie większy niż pokazują statystyki GUS?