Projekt zmian w Kodeksie Pracy resort rodziny pracy i polityki społecznej przekazał do konsultacji społecznych.

Wiceminister odpowiedzialny za pracę Stanisław Szwed powiedział, ze rząd chce skłonić pracodawców, żeby zamiast umów -zleceń zawierali umowy o pracę. Oprócz minimalnej płacy godzinowej ma temu sprzyjać ozusowanie umów cywilno-prawnych dotyczących zatrudnienia.

Wiceminister Stanisław Szwed podkreśla, że resort podejmuje zdecydowaną walkę z "Syndromem pierwszej dniówki" prowadzącym do wykorzystywania pracowników. Pracodawcy tłumaczyli się dotąd, ze pracownik pracuje bez umowy, bo jest pierwszy dzień w pracy i praktycznie unikali kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Po wprowadzeniu zmian pisemna umowa będzie musiała być zawarta z pracownikiem przed przystąpieniem do zadań.

Według założeń Narodowego Programu Zatrudnienia, zmiany w kodeksie pracy mają spowodować, że część spośród prawie 380 tysięcy zatrudnionych bez umowy o pracę ma pracować legalnie. Godzinowa płaca minimalna miałaby obowiązywać od połowy 2016 roku. Resort zamierza tez zlikwidować niższą płacę minimalną dla młodych pracowników w pierwszym roku zatrudnienia, gdzie wynagrodzenie mogło wynosić 80 procent płacy minimalnej. Jak zapowiada wiceminister pracy - jeżeli te zmiany nie przyniosą efektu będą wprowadzanie kolejne rozwiązania.

>>> Czytaj też: Trzy czwarte Ukraińców zarabia mniej, niż w poprzednich latach