Goście zasiądą przy długich stołach ustawionych na zamkniętej dla ruchu alei The Mall przed Pałacem Buckingham. Elżbieta II zaprosi na to przyjęcie po kilkoro przedstawicieli z każdej z 600 organizacji charytatywnych, którym patronuje, oraz około tysiąca osób prywatnych, wybranych w drodze losowania spośród tysięcy chętnych.

Od początku wiadomo było, że ci prywatni goście będą musieli zapłacić za przywilej ucztowania na ulicy przed pałacem. Teraz media podały sumę - 150 funtów za osobę, tyle co w restauracji bardzo wysokiej klasy. Ale taki sam rachunek czeka również zaproszonych delegatów organizacji dobroczynnych.

Są one niemile zaskoczone, gdyż wyliczają się skrupulatnie ze wszystkich swoich wydatków i przeważnie nie mają rezerwy na takie cele. Ich liderzy spodziewali się, że przyjęcie sfinansują jacyś sponsorzy. Organizator imprezy, wnuk królowej Peter Philips radzi zawiedzionym organizacjom, aby skorzystały z przysługującego im prawa i odsprzedały na wolnym rynku, po wyższej cenie, do 40% swoich zaproszeń.

>>> Polecamy: Austria na specjalnych prawach. Przyjmie tylko uchodźców-azylantów