"Nie planujemy żadnych interwencji, choć na pewno jest duży napływ środków z Unii Europejskiej w tym roku i w przyszłym, które mogą być sprzedawane przez NBP, zamieniane tam na złotego, albo sprzedawane bezpośrednio przez BGK na rynku. Minister finansów zastanawia się, w jakiej perspektywie, co uaktywnić" - dodał.

"Natomiast interwencji walutowych jako takich nie planujemy. Zdajemy sobie sprawę, że siła wszystkich możliwych armat na świecie jest większa niż naszych zgromadzonych armat" - dodał.

Morawiecki dodał, że chciałby utrzymywać kurs EUR/PLN na poziomie 4,10-4,40.

"W dłuższej perspektywie zależałoby nam, aby utrzymać wahania ceny złotego w granicach takich, jak wcześniej - 4,10-4,40" - powiedział.