Dane te pochodzą z zapisu postępowania sądowego w sprawie praw autorskich toczonego pomiędzy Oracle Corp. a Google. Oto czego dotyczy podana kwota: właściciel największej na świecie wyszukiwarki ma porozumienie z Apple, które gwarantuje producentowi iPhone’a pewien procent przychodów, które generuje Google za pośrednictwem tego urządzenia.

Plotki na temat tego, jak wiele Google płaci Apple’owi za współpracę krążyły od lat, jednak nie nigdy zostały publicznie zaprezentowane. Rzecznicy prasowi obu firm zaprzeczyli informacjom przekazanym w sądzie.

Umowa o podziale zysków pomiędzy potentatami pokazuje, jak długą drogę musi przejść Google, by dotrzeć do ludzi za pomocą urządzeń mobilnych. Pokazuje ona także, jak dużo zarabia Apple na reklamowym modelu biznesowym rywala, które mocno krytykował jego CEO Tim Cook.

Oracle prowadzi wojnę z Google’m od 2010 roku. Powodem jest domniemane wykorzystanie oprogramowania Java (należącego do Oracle'a) do rozwoju Androida. Oracle wycenia łączne szkody z tego tytułu na około 1 mld dol. (kwota ta odnosi się do kolejnych odsłon oprogramowania na smartfony).

>>> Czytaj też: Jasny punkt na tle rosyjskiego kryzysu. Godny rywal dla Google'a

Jeden ze świadków przesłuchiwanych w sprawie ocenił, że Apple partycypowało nawet w 34 proc. zysków Google’a. Nie jest jednak jasne, czy ta liczba nie odnosi się przypadkiem do wartości, jaką zatrzymywał właściciel kultowej wyszukiwarki. Prawnicy Google’a mocno sprzeciwiali się upublicznieniu powyżej podanych wartości.

- Szczegółowe warunki umowy pomiędzy firmami Google a Apple są silnie wrażliwe dla obu firm. Traktowały je zawsze jako bardzo poufne – oświadczyło Google. Zapis odnoszący się do wspomnianych wartości zniknął bez śladu z elektronicznych rejestrów sądowych około godziny 15 czasu pacyficznego.