Przedłużenie istniejącego programu luzowania ilościowego przez Europejski Bank Centralny (EBC) będzie wpływać na osłabienie euro, a dolar wraz z kolejnymi podwyżkami stóp procentowych w USA będzie umacniał się w stosunku do wszystkich walut w obecnym, jak i w kolejnym roku, prognozuje Enrique Diaz-Alvarez, dyrektor ds. oceny ryzyka w międzynarodowej firmie Ebury. 

"Od pewnego czasu twierdzimy, że tegoroczne stopniowe podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych powinny doprowadzić do aprecjacji dolara w stosunku do niemal wszystkich głównych walut mimo stosunkowo spokojnej reakcji rynków walutowych na grudniowy komunikat. Naszym zdaniem aprecjacja będzie najsilniejsza w stosunku do euro, ponieważ EBC odwraca kierunek swojej polityki pieniężnej" - prognozuje Diaz-Alvarez w w styczniowym raporcie.

Według niego, dolar będzie wolniej zyskiwał na wartości wobec funta, gdzie oczekiwane są podwyżki stóp w Wielkiej Brytanii w III kwartale 2016 r.

Dolar będzie zyskiwał również do złotego. Według prognoz Ebury, w II kw. dolar umocni się do 4,17 zł, a w kolejnym kwartale do 4,2 zł. W 2017 roku za amerykańską walutę inwestorzy będą płacić już 4,32 zł.

Według prognoz Ebury, euro będzie się powoli osłabiać w stosunku do złotego. W II kw. za euro będziemy płacić 4,3 zł, ale w III kw. już 4,2 zł, a w 2017 roku 4,1 zł.

"Niezależnie od oczekiwań wobec grudniowego zebrania EBC, uważamy, że zapowiedziane dodatkowe środki są znaczące. Widzimy też rzeczywistą możliwość, że program luzowania zostanie rozszerzony w pierwszej połowie bieżącego roku, zwłaszcza jeżeli inflacja nie będzie istotnie rosła. W związku z tym nie zmieniamy naszych prognoz i w dalszym ciągu spodziewamy się stosowania przez zarząd agresywnego luzowania zmierzającego do obniżki kursu euro wobec dolara i wyrównania w drugim kwartale 2016 r." - napisał Diaz-Alvarez. 

Jego zdaniem, frank szwajcarski (CHF) wciąż jest słaby, ale jedynie wobec głównych walut - jego kurs w stosunku do euro to około 1,08-1,09, a kurs do dolara spadł do najniższego od pięciu lat poziomu z powodu spekulacji, że Szwajcarski Bank Narodowy (SBN) kontynuuje interwencje na rynkach walutowych w celu osłabienia franka.

"Biorąc pod uwagę dążenie SBN do ograniczenia aprecjacji franka zarówno poprzez bezpośrednią interwencję, jak i zmniejszenie napływu kapitału (na przykład za pomocą ujemnych stóp procentowych), uważamy, że obecny poziom 1,08 w stosunku do euro jest dla szwajcarskiego banku centralnego faktycznym celem. Dlatego nieco podwyższamy nasze prognozy kursu EUR/CHF" - podał dyrektor.