Oznacza to, że w ciągu ostatniego ćwierćwiecza odsetek ludzi doświadczających skrajnego ubóstwa spadł o 30 pkt proc., i to mimo wzrostu liczby ludności o 2 mld osób. Zła wiadomość jest taka, że poniżej granicy ubóstwa wciąż znajduje się 700 mln ludzi.

– Apeluję do was wszystkich ponownie: nie zapominajcie o biednych! To jest najważniejsze wyzwanie stojące przed wami – liderami świata biznesu. Ludzie dysponujący środkami, które pozwalają cieszyć się przyzwoitym życiem, zamiast zajmować się własnymi przywilejami, powinni szukać sposobów pomocy biedniejszym od siebie, aby mogli osiągnąć godne warunki życia – zwracał się do uczestników Forum Gospodarczego w Davos papież Franciszek.

>>> Czytaj też: Tak wygląda polska bieda. Najważniejsze fakty o ubóstwie Polaków

Davos bardziej zaprzątał jednak niepewny stan gospodarki światowej. Od rozwoju gospodarczego zależy, czy poziom życia ludzi się podnosi. Pokazał to przykład Chin, których fenomenalne tempo rozwoju gospodarczego pozwoliło na wyciągnięcie setek milionów ludzi z ubóstwa. To m.in. dzięki sytuacji w Państwie Środka udało się w latach 2000–2015 zmniejszyć ilość ludzi żyjących w ubóstwie o połowę, co jest równoznaczne z osiągnięciem jednego z Milenijnych Celów Rozwoju. Nowe cele, zwane Celami Zrównoważonego Rozwoju, są jeszcze bardziej ambitne – do 2030 r. zakładają całkowitą likwidację biedy.

To jednak może nie być takie proste. Zgodnie ze statystykami Banku Światowego światowa bieda jest skoncentrowana głównie w krajach Afryki Subsaharyjskiej. To oznacza, że tempo wzrostu gospodarczego przez najbliższe półtora dekady będzie musiało się tam utrzymywać na dość wysokim poziomie, jeśli ma tam dojść do znaczącej redukcji biedy.

Tymczasem trudno się zajmować rozwojem gospodarczym regionu, w którym ludność wciąż cierpi z powodu niedożywienia. Według Światowej Organizacji Żywności i Rolnictwa jedna czwarta mieszkańców tej części świata – czyli 220 mln ludzi – wciąż regularnie nie spożywa posiłków wyczerpujących dzienne zapotrzebowanie kaloryczne. Głodu nie udało się także zlikwidować w innej, dotkniętej tym problemem części świata, czyli w Azji Płd., do której należą Indie, Pakistan i Bangladesz. Perspektywy na rozwój gospodarczy w tym regionie są doskonałe – głównie przez wzgląd na młodą populację i wysoką dzietność – niemniej jednak jego owoce muszą równo dystrybuować się między mieszkańców, aby osiągnąć kolejny z Celów Zrównoważonego Rozwoju – całkowitą likwidację głodu na świecie do 2030 r.

>>> Czytaj też: Jak walczyć z biedą? Wystarczy rozdawać gotówkę