Zorganizowania pilnej debaty i głosowania nad rezolucją o funkcjonowaniu instytucji demokratycznych w Polsce zażądały największe frakcje polityczne: chadecy, socjaliści, liberałowie i grupa zjednoczonej lewicy.

Za przeprowadzeniem debaty głosowało 98 parlamentarzystów, przeciwnych było 89, a 14 wstrzymało się od głosu. Taki głosowania wystarczył, by odrzucić propozycję.

Za wnioskiem o debatę opowiedział się przed głosowaniem włoski deputowany Michele Nicoletti. Podkreślił, że informacje nadchodzące z Polski są na tyle niepokojące, iż w pełni uzasadniają dokładne przyjrzenie się sprawie i przygotowanie raportu. Wniosek o odroczenie debaty zgłosił z kolei liberalny poseł z Mołdawii Valeriu Ghiletchi.

Przekonywał, że przed uzyskaniem ekspertyz Komisji Weneckiej, która ma ocenić dokonywane w Polsce zmiany, debata nie miałaby sensu. Apelował o odłożenie jej do czasu uzyskania miarodajnych informacji i ekspertyz. Podobnego zdania była niemal połowa głosujących.
Wnioskujący o debatę chcieli jej przeprowadzenia na rozpoczętej dziś 5-dniowej sesji Zgromadzenia.

>>> Polecamy: Banki zapłacą dużo więcej. Podatek nawet 10 razy wyższy