Pierwsze tygodnie nowego roku nie są najlepsze dla rosyjskiej gospodarki. Z danych statystycznych wynika, że PKB w ubiegłym roku spadło aż o 3,8 procent. Rozchwiany rubel nie pozwala na długofalowe prognozowanie sytuacji gospodarczej. Przy tym spadające ceny ropy mocno uszczuplają budżet Federacji. Rosyjscy eksperci ostrzegają przed gwałtownymi podwyżkami cen podstawowych towarów i wzrostem bezrobocia.

Już w ubiegłym tygodniu premier Dmitrij Miedwiediew zapowiedział, że Rosjanie będą musieli zacisnąć pasa. Złagodzić skutki kryzysu ma plan oszczędnościowy, przygotowywany przez rząd. "Mam nadzieję, że ministrowie dopracują konkretne propozycje i za tydzień gotowy plan będzie na moim biurku" - cytuje Miedwiediewa agencja Ria Novosti.

Tymczasem analitycy dziwią się, że rząd, przygotowując program oszczędnościowy dla niemal wszystkich dziedzin życia, nie wspomina o cięciach wydatków na armię.

>>> Czytaj też: Rosja traci sojusznika? Białoruś skręca mocno na Zachód