Ugrupowanie domaga się przywrócenia porządku na niemieckich granicach.

Różnica zdań pomiędzy Angelą Merkel a bawarską CSU to nic nowego, ale w ostatnich dniach spór wyraźnie się zaostrzył. Przewodniczący partii Horst Seehofer wysłał nawet do Merkel oficjalne pismo, w którym domaga się natychmiastowego zwrotu w polityce migracyjnej - to znaczy określenia limitu przyjmowanych uchodźców i wprowadzenia dokładnych kontroli na granicach. W przeciwnym razie władze Bawarii skierują skargę przeciwko Merkel do Trybunału Konstytucyjnego.

Niemiecka kanclerz konsekwentnie odrzuca żądania zamknięcia granicy. Jak przekonuje, w ten sposób nie przezwycięży się kryzysu migracyjnego, a jedynie zdestabilizuje południe kontynentu. Dlatego - zdaniem Merkel - trzeba działać u źródeł problemu, na przykład w Turcji, skąd tysiące uchodźców ruszają w drogę do Europy.

Imigracyjny kryzys i rozłam w rządowej koalicji prowadzą do wzrostu popularności radykalnej prawicy. Narastają nastroje atyimigranckie. Widać to już w politycznych sondażach. Partia Alternatywa dla Niemiec, która domaga się zamknięcia granic dla uchodźców, jest teraz trzecim najpopularniejszym ugrupowaniem.

Badanie przeprowadzone dla dziennika "Bild" pokazuje, że na Alternatywę dla Niemiec chce głosować 13 procent ankietowanych. Oznacza to, że partia ta weszłaby do Bundestagu z lepszym rezultatem niż postkomunistyczna Lewica czy Zieloni.

Co dalej z Schengen?

W związku z kryzysem migracyjnym, kilka państw już jesienią ubiegłego roku przywróciło tymczasowe kontrole, ale chce je teraz przedłużyć. Takie kraje jak Niemcy i Austria zamierza je utrzymać przez kolejne dwa lata. Zgodnie z przepisami, jest to możliwe tylko wtedy, jeśli zielone światło da Komisja Europejska.

"Bezprecedensowy napływ osób szukających azylu w Europie nie maleje. Dlatego kraje członkowskie poprosiły Komisję, by przygotowała podstawę prawną do przedłużenia tymczasowych kontroli granicznych" - powiedział Klaas Dijkhoff, minister do spraw migracji Holandii, kierującej teraz pracami Wspólnoty.

>>> Czytaj też: KE przyznaje: Europę zalewają nie uchodźcy, a imigranci ekonomiczni

>>> Jak z problemem imigrantów poradziła sobie Austria? Odpowiedź na to pytanie znajduje się tutaj.